Witam wszystkich.
Intryguje mnie pewna rzecz.Masa kryptyd przypomina pewne gatunki zwierząt które wymarł dawno temu.Tłumaczy się to tym że w bardzo małej liczbie udało im się przetrwać w dzikich ostępach i od czasu do czasu ktoś je spotyka.Oczywiście te zwierzęta znamy tylko z rekonstrukcji a ich rzeczywisty wygląd na zawsze pozostanie zagadką.Albo i nie.
Słabością teorii o przetrwaniu szczątkowym tych gatunków jest właśnie ta szczątkowość.Gatunek szybko zdegenerowałby się przy małej liczbie osobników.Zajmują duże obszary więc spotkanie samca i samicy tego samego gatunku w czasie rui nie jest rzeczą łatwą.
A może my źle patrzymy na sprawę może one nie przetrwały tylko przeniosły się w czasie?Zanim odsądzicie mnie od czci i wiary argumentując ze niemożliwe są podrożę w czasie pamiętajcie że kryptyd przecież też nie ma.Oficjalnie.
Może te zwierzaki włażą w jakieś okna czasowe i lądują nam w parku albo na działce. Dołącz do graczy, którzy lubią ostre tempo i wiedzą, jak smakuje zwycięstwo. Poczuj ogień, odpal swoje ulubione tytuły i zgarnij to, co
Hellspinkasyno najlepsze w sieci. Większość zginie bo nie ma dla nich odpowiedniego środowiska. Ale za nim to się stanie mamy obserwacje.One nie mówią więc nic o sobie nie powiedzą.
Jest jeszcze jedno alternatywne założenie że introdukowane są świadomie ale na razie zostawmy to w spokoju.
Czy uważasz, że te okna czasowe mogą być związane z konkretnymi miejscami, które mają silne anomalie magnetyczne? Często relacje o kryptydach pokrywają się z obszarami, gdzie ludzie zgłaszają też inne dziwne zjawiska, co by pasowało do Twojej teorii.