Co my¶lisz gdy us³yszysz s³owo: „Chupacabra”( jêzyku hiszpañskim oznacza ono „wysysacz” kóz). Pomy¶lisz ¿e to nieznane zwierzê - kryptyda z krêgu wrêcz fantastycznego, istna strzyga, zwierzê które wystêpuje rzekomo w Po³udniowej i ¦rodkowej Ameryce, o wygl±dzie oko³o pó³torametrowej, dwuno¿nej cz³ekopodobnej istoty, o ma³ych skrzyd³ach, bystrych, czerwonych oczach, o pysku w rodzaju w±skiego dzioba z ostrymi k³ami, koñczynami zakoñczone trzema du¿ymi szponami i d³ugim jêzykiem przypominaj±cym sztylet, z wyrostkami kostnymi na krêgos³upie. To fantastyczne zwierzê potrafi lataæ i wyrz±dzaæ nie ma³e szkody w inwentarzu, ale i nie boi siê zaatakowaæ cz³owieka.

Pewne teorie mówi±, ¿e chupacabra przecina k³ami krtañ ofiary, a nastêpnie wsuwa w otwór rurkowaty jêzyk wysysaj±c krew z wnêtrza cia³a. Chupacabra wydziela ponoæ równie¿ odpychaj±cy zapach siarki. Istnieje wiele relacji widywania tego stwora, wielu ludzi twierdzi, ¿e to zwierze rzeczywi¶cie istnieje. Posiadamy wiele nieostrych zdjêæ, wiele rysunków i szkiców tego stwora. Jednak nadal zwierzê nie zosta³o schwytane przez naukowców.
Nieraz chupacabra bardzo odbiega od klasycznego wizerunku o ludzkiej posturze. Czêsto ukazywana jest jako kosmita lub psopodobne zwierzê o d³ugich szablastych k³ach, i kostnych wyrostkach na grzbiecie. To drugie porównanie mo¿e byæ najbli¿sze prawdy, je¶li chodzi o Portoryko. Pierwsze doniesienia pochodz± z sprzed 1973 roku, ale relacje przybra³y na sile od 1991 roku.
Jednym wyda siê niemo¿liwe istnienie takiej istoty w takim rozumieniu jak postrzega j± wiele osób z grona zajmuj±cych siê kryptozoologia, czy przypadkowych osób, które spotka³y t± bestiê. Wyglad chupacabry jest praktycznie nieokre¶lony, wielu ¶wiadków ma ró¿ne pojêcie na temat jej wygl±du. Mo¿na jednak przyjaæ ogóln± sylwetkê postaci, która zosta³a przedstawiona na poczatku.
Jak zatem zachowaæ siê w przypadku badañ nad semantyka chupacabry:
B³êdnym twierdzeniem jest takie, ¿e:
-chupacabra istnieje rzeczywi¶cie jako nieznane zwierzê o sylwetce ogólnie znanej.
Czym naprawde jest chupacabra:
- jest z³± identyfikacj± psów i rezusów na Portoryko, sk±d na ca³ym ¶wiecie podobne przypadki okre¶lane s± jako „kolejna chupacabra ?”(np. w Polsce - pomórnik, w Rosji, w USA, w Ameryce Po³udniowej, w Hiszpanii)
-jest wynikiem ¶wiadomej dzia³alno¶ci poszczególnych ludzi, którzy w wyniku istnienia legendy chupacabry, planowali podsycaæ nastroje dzia³alnosci tej istoty.
- jest mitem okre¶lanym jako „wspó³czesna legenda” typu wampirów, zombie czy wilkolaków.
- jest czê¶ci± kultury cz³owieka, czê¶cia jego wyobra¼ni.
- stanowi czê¶æ medialnego topu dzisiejszych czasów.
- stanowczo uniewiarygodnia kryptozoologiê.
Nie zamierzam tu opisywaæ wszystkiego na temat chupacabry, bo pewnie wiekszo¶æ z was j± zna, ale mam zamiar nieco przyblizyæ jej historiê powstania. Jak rzeczywi¶cie powsta³a chupacabra, co jest przyczyn± stworzenia jej mitu? Co sta³o sie na Portoryko ? Czas poznaæ prawdê.
Tajemnicze zgony zwierz±t na ma³ej wyspie Portoryko sta³y sie przyczyn± masowych histerii. Mieszkancy wyspy nazwali zwierze El Vampiro de Moca, nawiazujac do tutejszej legendy o mitycznym potworze. Naukowcy nadali mu nazwe chupacabra co znaczy z hiszpanskiego "wysysacz kóz". Od kiedy tylko podobne przypadki stwierdzono w innych rejonach ¶wiata chupacabra z "wiejsckiego potwora sta³a sie istota o miedzynarodowej s³awie" - powsta³o wiele gad¿etów zwiazanych z chup±, pluszowe zabawki, koszulki z jej podobiznami. Chupa mia³a byæ efektem manipulacji genetycznych które teoretycznie przeprowadzano na zwierzêtach przetrzymywanych na obszarze Portoryko. Wszystko utrzywywano w tajemnicy bo chupa mia³a byæ eksperymentem rz±dowych agencji USA. Takie manipulacjê prowadzi ju¿ wielu naukowców z ca³ego ¶wiata. Chiñski naukowiec Dr. Tsian Kanchen wytworzy³ produkt manipulacji genów ro¶linnych i zwierzêcych. Niedawo dosz³o do wielu eksperymentów z wieloma ludzkimi genami i wytworzeniem np. mysz z ludzkimi uszami !! Kanchen rozwin±³ metody przenoszenia czê¶ci DNA jednych organizmów do drugich - czy mo¿liwe jest wiêc stworzenie krowy ze skrzyd³ami ? - naukowe badania zdecydowanie wskazuj± ¿e za kilka lat taka mutacja w laboratorium z zarodkami byd³a i np. ptaka drapie¿nego bêdzie jak najbardziej mo¿liwa. Ale takie manipulowanie mo¿e kiedy¶ wymknaæ siê z kontroli i doprowadzi do katastrofy ekologicznej. Lepiej wiec nie ryzykowaæ. Dosz³o do tego ¿e chupa jako efekt ludzkich eksperymentów nad rezusami uciek³a i zaczê³a atakowaæ zwierzêta gospodarskie. Wszystko utrzymywano w tajemnicy bo by³a to teoretycznie sprawa honoru USA. Niektórzy twierdzili ¿e wiele zwierz±t sprowadzanych na t± ma³± karaibsk± wyspê takich jak np. du¿e koty tak¿e stanowi³o przyczynê histerii nieprzystosowanej ludno¶ci. B³êdne badania DNA tajemniczej istoty wykaza³y ¿e nie jest to ¿aden ze znanych na ziemi gatunków. Stosunki pierwiastków w krwi nie zgadza³y siê tak¿e z tymi jakie posiada cz³owiek. W którym¶ momencie musia³o pa¶æ to s³owo - to kosmita. Istota pozaziemska która przyby³a na ziemiê ¿eby nas zniszczyæ !! By³y to jednak fa³szywe badania i teorie które nie mia³y nic wspólnego z prawd±. Tajemnicze zgony maj± swoj± przyczynê w naturze. To, ¿e cz³owiekowi siê wydaje, ¿e to co widzi jest czym¶ nieznanym nie znaczy ¿e musi tak byæ. Obecnie naukowcy doszli do wniosku, ze w wyniku ataków bezpanskich psów i rezusów których populacje by³y hodowane na terenie instytutów naukowych na terenie wyspy zdo³a³y zbiec z o¶rodków hodowlanych i zacze³y atakowaæ zwierzêta domowe. Równie¿ zdzicza³e psy, które przyzwyczajone do cz³owieka i na powrót przystosowane do na wpó³ naturalnego ¶rodowiska z braku naturalnych zdobyczy zaczê³y polowaæ na s³abe i bezbronne zwierzêta hodowlane, które nie potrafi³y siê broniæ. Za¶ teoretyzowanie, ¿e wysysanie krwi odbywa³o siê bez naruszenia zdobyczy by³o czym¶ porównywanym do opisów w stylu "widzialem UFO". Strach i inne czynniki, które towarzysz± cz³owiekowi w nadzwyczajnych, niecodziennych sytuacjach, stworzy³y nierealne opisy jakich¶ stworzeñ, które nie przypominaj± tego, co naprawdê widziano. Niekiedy, bowiem tak¿e owa chupacabra by³a tylko czlowiek przebranym za stwora. Ludzie przebierali siê za chupê dopiero wtedy, gdy wiedzieli jak ogó³ spo³eczeñstwa okre¶la to stworzenie, jak interpretuje jego wyglad. By³o to wynikiem samej wyobra¼ni tych ludzi, którzy widzieli rzekom± chupê, bêd±ca tak naprawdê tylko psem lub ma³p±.
Praktycznie wszystkie przyk³ady stanowi± prawdziw± cechê interpretowania chupacabry, tylko opis mówiacy o tym, ¿e chupacabra to nieznane zwierzê jest b³êdny i nie oddaje prawdy na temat zróde³ powstania mitu chupacabry. Zatem mo¿na powiedzieæ z ca³a pewno¶ci±, ¿e chupacabra nie jest nieznanym zwierzeciem jak j± okre¶la wielu, ale stanowi szum i sensacjê dzisiejszego ¶wiata. Jest nawet czym¶ w rodzaju uosobienia karykatury z³a wsród wszelkiego istnienia, poprzez ohydne ataki na zwierzêta domowe i dzikie, paskudny wyglad, czy dziwne, specyficzne zachowanie. Tak± b³êdn± identyfikacj± s± np. zdzicza³e psy, rezusy, nietoperze, rosomaki, przebrani ludzie, chore lisy i kojoty, itd.
Wskaza³em tu, ¿e sama chupacabra jest wynikiem ludzkiego dzia³ania, a opisy wielu chupacabr odnosz± siê do ró¿nych zwierz±t, które ³±czy z chupacabr±-legend± jedynie przypadkowy zbieg okoliczno¶ci.
Poczatkowe relacje widywania „chupacabry” mia³y miejsce tylko na Portoryko, pózniej na innych wyspach morza karaibskiego oraz na Hondurasie, Panamie, Meksyku, Nikaragui, USA, Salwadorze oraz w Ameryce Po³udniowej, w Kolumbii, Brazylii, Argentynie i Chile.
Ostatnimi laty relacje chupacabr znowu siê nasilaj± m.in. w Chile, widziano tajemnicz± bestiê z psim ³bem i rzêdem tarczek na grzbiecie, co by³o ciekawe zwierzê porusza³o siê w postawie wyprostowanej tak jak czlowiek. „Zwierz” pojawi³ siê niespodziewanie i równie¿ niespodziewanie szybko znik³. ¦wiadkowie twierdzili, ¿e to, co siê im przytrafi³o zapamietaj± do koñca ¿ycia. Jeden z kierowców, który widzia³ bestiê opisuje jej szkaradny wygl±d jako co¶ podobne do wilkolaka. Prowadzone przez naukowców wiele badañ prowadzi³y do jednego zakoñczenia. Badacze nie mieli w±tpliwo¶ci - owa bestia by³a jedynie przebranym cz³owiekiem, któremu zachcia³o siê ¿artów.
Tymczasem w sierpniu 2004 roku w Chilijskim miescie, Cerro Cordillera znaleziono w psiej budzie jakie¶ dziwne zwierzê którego nie potrafiono jednoznacznie zidentyfikowaæ. Owo stworzenie mia³o ma³± g³owê i rude futerko. Zwierzê podobno wed³ug zeznañ ¶wiadków posiada³o d³ugie k³y i pazury oraz ³apy podobne do skrzyde³. W³a¶ciciel posesji, na której zdech³o zwierzê zakopa³ dziwnego stwora. Pó¼niej przejêci ca³± spraw± w³a¶ciciele skontaktowali siê z Muzeum Historii Naturalnej, w Valparaiso, które przejê³o eksponat. Zwierzê zosta³o rozpuszczone w specjalnym roztworze, by uzyskaæ sam szkielet, bez czê¶ci miêkkich. Naukowcy wykonali badania, które wykaza³y, ¿e zwierzê mog³o byæ kotem lub psem, lecz zoologów zdziwi³y specyficzne cechy, jakimi by³y m.in. brak siekaczy, czy kolor sier¶ci. Nie nale¿y siê tu dziwiæ. Nie rzadko zdarzaj± siê mutacje zwierz±t dobrze nam znanych. Wielu z nas s³ysza³o o dwug³owych ¿ó³wiach, piêcionogich krowach, kotach-cyklopach, czy ¶winiach z trzema oczyma. Brak 6 siekaczy u psa nie powinien, zatem nikogo zdziwiæ. Co do koloru sier¶ci, to zmienno¶æ tej cechy psa lub kota jest bardzo du¿a.
Lipiec przyniós³ nowe niespodzianki. Farmer z Teksasu na po³udniowy-wschód od San Antonio zabi³ jakiego¶ bezw³osego ssaka podobnego do psa, który atakowa³ jego zwierzêta. Zwierzê zosta³o nazwane stworzeniem z Elmendorf. Ten psowaty zosta³ okre¶lony jako nieznany gatunek, podobny do kojota. Tymczasem w pa¼dzierniku tego samego roku zarejestrowano dwa osobniki podobne do tego stworzenia, które by³y pozbawione w³osów. Nied³ugo potem znaleziono je martwe. Jeden z nich mia³ nieprawid³owy zgryz szczêki, co by³o zapewne wynikiem jakiej¶ wrodzonej deformacji. Zwierzêta mia³y such± skórê bêd±c± zapewne wynikiem dzia³alno¶ci paso¿ytów.

Nie¿ywe osobniki, zosta³y pó¼niej przebadane przez zoologów, którzy jednak nie doszli do ca³kowitego rozstrzygniecia sprawy. Pózniejsze wyniki prowadzone m.in. przez biologa Briana Mesenbrinka, z Biura zdrowotno¶ci ro¶lin i zwierzat Inspekcji Stanów zjednoczonych departamentu rolnictwa w San Antonio wykaza³y jednak jednoznaczne wyniki - owe zwierzêta nie by³y takie niezwyk³e, poniewa¿ by³y jedynie kojotami ze ¶wierzbem. Jak podaj± biolodzy niektóre kojoty czy lisy posiadaj± wrodzony brak odporno¶ci na paso¿yty i charakteryzuj± siê wrodzon± "wad± skóry" nie warunkuj±c± jednak oczywistego pozbawienia ow³osienia. Brian Mesenbrink powiedzia³, ¿e okolice Elmendorf stanowi± du¿± koncentracje kojotów i ¿e nie nale¿y sie dziwiæ, ze pewne osobniki populacji zosta³y zara¿one ¶wierzbowcem.
Trzy lata wcze¶niej w Nikaragui farmer zabi³ dziwna bestiê, która zabija³a jego owce, zwierzê zosta³o zranione a na drugi dzieñ pad³o wskutek odniesionych ran. Rolnik wys³a³ zabite stworzenie do przebadania. Naukowcy nie mieli siê, nad czym zastanawiaæ, bowiem zabite zwierzê posiada³o 42 zêby w szczece górnej, specyficzn± czaszkê z k³ami i siekaczami, charakterystyczn± dla Canis lupus familiaris, a nie 20 zêbów tak jak twierdzi³ bohater ca³ej akcji-mieszkaniec Nikaragui. Zwierzê zosta³o sklasyfikowane przez patologów jako niezwykle wygladajacy pies, wrêcz jak przedstawiciel nieznanego gatunku. Mimo to jednak by³ to chyba jedynie efekt jakiej¶ mutacji genomowej lub deformacji która spowodowa³a, ¿e zwierze charakteryzowa³o siê dziwnym wygl±dem.
Trzy lata pó¼niej, w pó³nocnych osiedlach mieszkaniowych Cardiff zosta³y zarejestrowane liczne relacje ma³ego bezw³osego stworzenia.
Pó¼niej okaza³o siê, ¿e zwierzê, które mia³o rann± nogê, by³o lisem cierpi±cym na ¶wierzb oraz niedo¿ywienie, które musia³y spowodowaæ utratê w³osów i wyniszczenie organizmu.
W marcu, nastêpnego roku w Rosji doniesiono tak¿e o zabijaniu zwierz±t i wysysaniu krwi z ich cia³. Relacje pochodzi³y ze ¶rodkowej Rosji. W pewnym gospodarstwie rolnym znaleziono 32 zabite indyki. W miêdzyczasie pojawi³y siê doniesienia z s±siednich wsi, w których ofiar± chupy pad³o ponad 30 owiec i kóz. One równie¿ by³y pozbawione krwi, jednak ich cia³a pozosta³y nietkniête. Zwierzê wygl±da³o jak typowa chupa, mia³o ma³e przednie i du¿e tylnie nogi i ponoæ wygl±da³o jak kangur.
Dymitr Madinowski z Orenburga wyruszy³ na poszukiwania rzekomej chupacabry. W lesie w pobli¿u rzeki Samara zauwa¿y³ ¶lady pewnego zwierzêcia które mog³o wa¿yæ nawet 40 kg. ¦lady wskazywa³y na piêciopalczaste ³apy z pazurami, z³±czone b³on± miêdzypalcow± oraz ogonem, który wlók³ siê pomiêdzy koñczynami. Do dzisiaj nie ma jasnej odpowiedzi na pytanie, czym by³o zwierzê. Obecnie wydaje siê, ¿e znowu mamy tu jednak do czynieni z dzia³alno¶ci± cz³owieka.
W Coleman, w stanie Teksasie rolnik Reggie Lagow z³apa³ nieznane zwierzê, które atakowa³o jego kurczêta i indyki. Zwierzê wygl±da³o jak mieszanka miêdzy psem, szczurem a kangurem. Dane na temat owego stworzenia zosta³y przes³ane do Texas Parks i Wildlife, w nadziej na zidentyfikowanie zwierzêcia. Przeprowadzone badania wykaza³y jednoznacznie, ¿e owym zwierzêciem by³ lis zaka¿ony ¶wierzbowcem.
Polska równie¿ posiada³a swoj± chupacabrê. Doniesienia z Pomorza Zachodniego, od razu zosta³y zaklasyfikowane jako polski odpowiednik chupacabry. Tajemnicza bestia zosta³a nazwana pomórnikiem. Na miejscu znaleziono wiele ofiar zwierza m.in. króliki. Polscy badacze wykluczyli wilka, rysia, czy psa. Organizacja zajmuj±ca siê zjawiskami paranormalnymi wys³a³a próbkê tkanki owego stworzenia do przebadania do Szwajcarii. Wybitni badacze jednoznacznie stwierdzili, ¿e owym zabójc± by³ rosomak (Gulo gulo) du¿y i do¶æ agresywny przedstawiciel rodziny ³asicowatych, który jednak w Polsce nie wystêpuje. Najprawdopodobniej w jaki¶ sposób móg³ siê przedostaæ z Rosji lub Skandynawii na teren naszego kraju. Byæ mo¿e by³a to sprawka jakiej¶ grupki ludzi, którzy wypu¶cili to zwierzê, a byæ mo¿e zwierzê przedosta³o siê samo b±d¼ przy udziale nieu¶wiadomionego cz³owieka.
W 1998 roku w Nebrasce, Aarona Murphy odnalaz³ tajemnicze zw³oki niezidentyfikowanego zwierzêcia. Ow± padlinê znalaz³ w pewnym silosie, który by³ pusty poza owym cia³em. Zrobi³ zdjêcia i w po¶piechu opu¶ci³ miejsce. Trudno na podstawie samego zdjêcia zidentyfikowaæ, czym by³o owe stworzenie. Naukowcy spekulowali, ¿e by³ to jaki¶ ssak drapie¿ny np. kot lub pies.

Lis pospolity Vulpes vulpes zaka¿ony ¶wierzbowcem
Dwa lata wcze¶niej zrobiono zdjêcie pewnemu potraconemu przez samochód zwierzêciu le¿±cemu na poboczu drogi do Pearce, na wschód od Temple-Inland w Luizjanie. Zdjêcie przedstawia³o dziwne zwierzê podobne do nowofunlandczyka, które by³o pokryte ciemnobr±zow± sier¶ci±. Zwierzê by³ pozbawione ogona, a jego pysk przypomina³ nieco pysk pawiana. Pewnej grupie studentów przedstawiono zdjêcie, ci wykazali, ¿e owym zwierzêciem by³ pies. Zwierzê mia³o specyficzne dla Canis lupus struktury koñczyn, niepodobne do szponów chupacabry i by³o ostrzy¿one w sposób charakterystyczny dla pudli.
Na pocz±tku 2006 roku na trawiastych stepach w Pó³nocnej Karoliny pojawi³o siê dziwne zwierzê. Smuk³e stworzenie o g³owie podobnej do kangurzej, du¿ych stoj±cych uszach i ogonie podobnym do szczurzego stanowi³o nie lada gratkê dla wielu osób. Zdjêcie owego zwierzêcia zrobione przez pracowników tutejszej firmy elektronicznej - Tyco Electronics wys³ane zosta³o do stanowych ekspertów przyrody.
Wed³ug biologa, Perry'ego Sumnera zwierzê by³o prawdopodobnie lisem z rzadk± chorob± genetyczn± zwan± Sampson. To anomalia, która powoduje ca³kowit± utratê zewnêtrznej czê¶ci futra zwan± pokryciem. W ci±gu ostatnich lat przypadki chorych na Sampson lisów by³y opisywane na terenie ca³ego stanu. Donoszono równie¿ o owych przypadkach z Colorado i Alaski. Sumnet twierdzi³, ¿e widzia³ swojego pierwszego lisa Sampson ponad 20 lat temu, kiedy to pewien my¶liwy goni³ jednego osobnika i zabi³ go. Sumner przypuszcza, ¿e taka mutacja genetyczna dotyka nie wiêcej ni¿ 1% lisiej populacji.
Inni naukowcy twierdzili, ¿e mo¿e to byæ równie¿ kolejny przypadek zaka¿onego na ¶wierzbowca przedstawiciela gatunku Vulpes vulpes.
Rozk³ad dziedziczenia zmutowanego recesywnego allelu Sampsona, powodujacego brak zewnetrznego ow³osienia.
A- allel dominujacy, warunkuj±cy normalny sk³ad, budowê i dlugo¶æ ow³osienia.
a1-zmutowany allel warunkujacy brak ow³osienia
a2-inny allel recesywny
AA
Osobnik zdrowy
Aa1
Osobnik zdrowy, ale posiadajacy allel recesywny Samsona
a1a1
Osobnik chory, pozbawiony ow³osienia
AA, AA, AA, AA -populacja lisów homozygotycznych, z dominujacymi odmianami genu, bez wadliwego allelu warunkujacego brak ow³osienia.
Aa2, Aa2, AA, a2a2, AA, Aa2 - populacja lisów heterozygotycznych i homozygotycznych z allelami dominujacymi i recesywnymi. W populacji tej nie wystepuje allel warunkujacy mutacyjny brak owlosienia.
Aa1, AA, Aa1, AA, a1a1, AA, Aa-populacja, w której istnieje wadliwy allel warunkujacy brak ow³osienia.
Jak przebiega powstanie chorych osobników:
P: AA x Aa
G: A, a
F1: AA, Aa, AA, Aa
W pierwszym pokoleniu badanych lisów zaobserwowali¶my dwie homozygoty dominujace (prawdopodobienstwo ok. 50%) bez wadliwego allelu, oraz dwie zdrowe heterozygoty (prawdopodobienstwo ok. 50%) bêdace nosicielami wadliwego allelu „Sampsona”.
P; F1: Aa x Aa
F2: AA, Aa, aA, aa
W drugim pokoleniu zaobserwowano obok zdrowych homozygot dominujacych (25 %) i zdrowych heterozygot (50%) bêdacych nosicielami wadliwego allelu spostrze¿ono równie¿ niewielk± liczbê osobników bez ow³osienia (25% wszystkich osobników), homozygotycznych z wadliwymi allelami danego genu.
Najprawdopodobniej sama mutacja nie szkodzi zwierzêciu, ale przez to zwierzê mo¿e byæ mniej odporne na warunki pogodowe, zimne noce i ³atwiej mo¿e staæ siê ofiar± innych lisów. Lisy staj± siê wtedy równie¿ ³atwym ³upem dla wiêkszych drapie¿ników np. wilków, rysi czy pum.

Kojot ze ¶wierzbem, nazywany psi± chupacabr±
Badanie rozk³adu alleli w populacji jest tym trudniejsze, ¿e w tym przypadku dochodzi wiele zjawisk, które zaburzaj± rozk³ad alleli pocz±wszy od izolacji poprzez ¶miertelno¶æ osobników bardziej nara¿onych, zatem taki rozk³ad alleli w populacji jaki przedstawia prawo Hardy’ego i Weinberga nie bêdzie mo¿liwy. Chromosom, na którym znajduje siê gen lub geny odpowiedzialne za prawid³ow± budowê sier¶ci, jej w³a¶ciwy sk³ad i d³ugo¶æ mog± ulegaæ mutacjom negatywnym, ale nie powoduj±cym ¶miertelno¶ci uzale¿nionej od samego zadzia³ania mutacji na osobnika czyli tzw. mutacji samonegatywnej. Byæ mo¿e przy tworzeniu mutacji „Sampson” ma wp³yw mutacja wielu genów, gdy¿ najprawdopodobniej za rozk³ad i budowê w³osów oraz za prawid³ow± produkcjê keratyny i regulacji hormonów (odpowiedzialnych za prawid³owy wzrost ow³osienia w skórze, odpowiada wiêcej ni¿ jeden gen).
Prawdopodobny rozk³ad populacji lisów z choroba Sampsona:
Równanie Hardy’ego i Weinberga:
p2+2pq+q2=1
p2-allel dominujacy
q2-allel recesywny
Calkowita liczba osobników w populacji: 1 100 %
Liczba osobników bez owlosienia: 0,005-0,02 0,5-2%
Prawdopodobny cykl z uwzglednieniem czynników naturalnych
Zak³adajac powyzszy przyklad prawdopodobieñstwo bedzie takie:
Liczba osobników w populacji: 450
Liczba osobników bez ow³osienia: 2-9
W Androscoggin County od 1991 roku ludzie donosili o spotykaniu tajemniczej bestii przez wielu uwa¿anej za najbardziej klasyczn± amerykañsk± psi± chupacabr±. Przez lata donoszono, ¿e w Maine egzystuje nieznane stworzenie podobne do psa. Przez wielu bestia by³a rozpoznawana jako jaki¶ amerykañski wariant dingo - typu psów z Karoliny, jakiej¶ hieny b±d¼ zdzicza³ego agresywnego psa. ¦wiadkowie opisywali ¿e zwierzê mia³o ¿ó³te ¶lepia i chropliwy odg³os. W³a¶nie w zabite zwierzê z 2006 roku by³o zidentyfikowane jako taka chupa. Zwierzê zginê³o na drodze kiedy goni³o kota i zosta³o potr±cone zapewne przez jaki¶ samochód. "To jest zwierzê jakiego ja nigdy wcze¶niej nie widzia³em," powiedzia³ Mike O'Donnell, który mieszka niedaleko miejsca gdzie zginê³o zwierzê." To wyobra¿enie z³a. Wygl±da jak pó³ pies, pó³ gryzoñ"- wspomnia³. Zrobiono fotografiê i sporz±dzono relacje ¶wiadków. Ju¿ tydzieñ przed jego ¶mierci± pewna Amerykanka zauwa¿y³a to okropne zwierzê o obrzydliwym smrodzie, które przechadza³o siê wokó³ jej domostwa. Znany kryptozoolog Coleman wskazywa³ ¿e zwierzê mog³o byæ mieszañcem psa i wilka. Badania DNA wykaza³y pó¼niej ¿e zwierzê by³o jedynie zwyk³ym kundlem o orginalnej budowie morfologicznej. Mo¿e takie w³a¶nie kundle sta³y siê ¼ród³em legend o bestii z Maine? Coleman wskazuje jednak ¿e prawdziwa bestia rzeczywi¶cie tam gdzie¶ istnieje i mo¿e wygl±daæ tak jak opisuj± j± ludzie.
Miesi±c pó¼niej muzeum Lost world naby³o resztki jakiego¶ zwierzêcia. Ma³e zwierzê wygl±da³o jak lis, z ¿ó³tymi oczyma i na tle ³ysych pleców mia³o pomarañczowy pas biegn±cy wzd³u¿ cia³a. Wydaje siê, ¿e zwierzê by³o kolejn± ofiar± dzia³ania ¶wierzbowca, ¶wiadczy o tym brak ow³osienia w niektórych miejscach.
Tymczasem w Anglii w Lytham, szczególnie w Lancashire równie¿ donoszono o istnieniu jakiego¶ psopodobnego zwierzêcia które w³óczy³o siê w pobli¿u lasów i domostw ludzkich. Z tego powodu nadano mu nazwê „bestia z Green Drive”. Pada³o wiele rozwi±zañ czym by³o zwierzê, zdzicza³ym psem, chorym lisem czy mo¿e jakim¶ mund¿akiem ? Niektórzy mówili ze wygl±da³o jak pies Baskervillów. Zwierzê mia³o du¿e uszy i by³o wielko¶ci owczarka szkockiego. Do dzisiaj nie rozwi±zano do koñca tej zagadki, jednak¿e wiadomo ¿e mieli¶my tu do czynienia ze znanym gatunkiem. Zwierzê nigdy nikogo nie zaatakowa³o, nie zachowywa³o siê te¿ agresywnie. Mimo to spowodowa³o niema³e zamieszanie. Niektórzy twierdzili ¿e jest to wynik urojonych wyobra¿eñ spowodowanych nadmiernym pijañstwem. Jednak¿e 20 doniesionych spotkañ w których ludzie okre¶lali zwierzê dosyæ podobnie, nie mo¿e t³umaczyæ zbiorowego urojenia. W¶ród osób które zrelacjonowa³y opisy zwierzêcia znale¼li siê miêdzy innymi: malarz i rysownik którzy sporz±dzili opisy zwierzêcia. Wed³ug wielu osób zwierzê które by³o widziane przez tyle osób mog³o byæ jakim¶ chartem chorym na ¶wierzba. Czy zatem mo¿na okre¶laæ chupê i jej lokalne odmiany jako kanida chorego na ¶wierzba ? Tak by na to wychodzi³o. Tyle przypadków, w których opisywano chupacabrê jako tajemnicze zwierzê okazywa³o siê zwyk³±, pospolit± chorob±.

Chupacabra (portret)
Przypadki kilku tajemniczych istot pojawiaj±cych siê w ró¿nych stanach USA, Europy i innych czê¶ci ¶wiata okre¶lane by³y m.in. jako „psia chupacabra”. Twierdzenie, ¿e jest to chupacabra nape³nia³o niektórych ludzi groz±. Owe twierdzenie sta³o siê do¶æ popularne po tym, gdy ludzie coraz czê¶ciej mieli do czynienia z chorymi lisami, psami czy kojotami. Wielu z nich nie zdawa³o sobie sprawy z tego, ¿e owe „bestie” nie do¶æ, ¿e nie stanowi± zagro¿enia dla cz³owieka to s± to zwykle zwierzêta zamieszkuj±ce te tereny, b±d¼ to posiadaj±ce zmutowany allel warunkuj±cy brak sier¶ci (okre¶lany jako choroba Sampsona) b±d¼ to zaatakowane przez paso¿ytniczego roztocza - ¶wierzba powoduj±cego wypadanie w³osów g³ównie na ogonie, rany, strupy i krwawienie, wychudzenie, zaka¿enie lub bêd±ce efektem innych zjawisk stanowi±cych ich marny wygl±d.
Wiêkszo¶æ przypadków (ok. 70%) dotyczy³a w znacznym stopniu zjawiska zaatakowania lisów przez ¶wierzba. Lis pospolity jest ³atwo podatny na ataki tego paso¿yta, podobnie jest zreszt± w przypadku kojotów czy innych psowatych z rodzaju Canis takich jak wilki czy szakale. Pewne jest natomiast to, ¿e nie wszystkie gatunki z rodziny Canidae s± podatne na dzia³anie takich paso¿ytów (jednym z przyk³adów jest prymitywny lis wirginijski, który jednak choruje na inne choroby paso¿ytnicze powoduj±ce rany na ciele). Oczywi¶cie wszystkie s± uzale¿nione od dzia³ania paso¿ytnictwa, ale nie wszystkie s± podatne na dzia³anie ¶wierzba. Ale jak na razie najczê¶ciej to zjawisko wystêpuje u lisów pospolitych i kojotów. A dlaczego tak jest?
Odpowied¼ jest dosyæ prosta, zarówno zjawisko mutacji jak i czêstych chorób mo¿e mieæ prost± przyczynê. Tak± przyczyn± mo¿e byæ np. przegêszczenie populacji licznych gatunków takich jak w³a¶nie lisy. Brak naturalnej selekcji i du¿y dostêp do ofiar, tych dzikich i domowych, ogromne tereny egzystowania oraz naturalne cykle dynamiki po³±czone z nader zdoln± mo¿liwo¶ci± adaptacyjn± powoduj± wzrost zachorowalno¶ci. Mimo ¿e na pierwszy rzut oka stanowi niewyobra¿alny znakomity przyk³ad synantropizacji i wspó³dzia³ania w otoczeniu cz³owieka.
Zjawisko mutacji mo¿e byæ wynikiem zarówno negatywnych oddzia³ywañ czynników chemicznych, czy fizycznych w pobli¿u osiedli ludzkich jak i zwiêkszenie naturalnej proporcji pojawiania siê recesywnych alleli a przy tym chorych, bezw³osych osobników. Czy kto¶ widzia³ chorego na ¶wierzb korsaka? Ja, przynajmniej o takim przyk³adzie nie s³ysza³em. Co nie znaczy ¿e takowy nie istnieje, ale liczba korsaków stanowi nie wiêcej ni¿ 5% liczby lisów pospolitych na ziemi, zarówno pod wzglêdem rozk³adu populacji na kuli ziemskiej jak i zagêszczenia i liczby osobników na danym terenie np. 100 km2. Zak³adaj±c wystêpowanie bezw³osych zwierz±t stwierdzamy to zjawisko tylko w przypadku lisa Vulpes vulpes, kojota Canis latrans i psa domowego Canis lupus familiaris.
Skupmy siê teraz nad dzia³aniem choroby na poszczególne zwierzêta i ca³e populacje. ¦wierzb powoduje paso¿ytniczy ¶wierzbowiec dr±¿±cy (Sarcoptes scabiei), wywo³uj±cych równie¿ tê chorobê u innych przedstawicieli psowatych, tak¿e u psów domowych oraz wielu innych ssaków w tym np. ludzi. Zwierzê dr±¿y korytarze w skórze tworz±c brzydkie rany, strupy, wypadanie w³osów, krwawienie, grudki rumieniowo-wysiêkowe na skórze, wtórne zaka¿enia bakteryjne i grzybicze, przerzedzenie w³osów, sfa³dowanie i zgrubienie skóry, wyniszczenie i ¶mieræ zwierzêcia. ¶wierzb nasilaj±cy siê w ciep³ym pomieszczeniu. W 1 cm2 skóry mo¿na znale¼æ nawet kilka tych pajêczaków. Utrata wagi i wyniszczenie organizmu s± wynikiem ich ataku, a zarazem stanowi± najbardziej niebezpieczny skutek zachorowania, czêsto ¶miertelny. Na ogó³ zachorowanie zwierzê ¿yje ok. 6 miesiêcy. Zaka¿one lisy bardzo cierpi±, czêsto gryz±c ogon, koñczyny i resztê zainfekowanego cia³a.
Czynniki zachorowañ populacji lisów na danym terenie s± bardzo skomplikowane. Naukowcom nie uda³o siê na razie rozwik³aæ mechanizmów epidemii zwierzêcego ¶wierzbu. Na razie tylko przyjmuje siê, ¿e leczenie pomaga zarówno poszczególnym osobnikom jak i ca³ym populacj±. Lis chory na ¶wierzb czêsto zachowuje siê anormalnie, wed³ug wielu ludzi takie zwierze skazane jest na straty. Zwierzê jest niezdolne do normalnej egzystencji zarówno jest odwodnione jak i stale k±sa i staje siê wrêcz agresywny w stosunku do otoczenia.
Wiele jest kontrowersji na temat leczenia i pochodzenia ¶wierzbowca, naukowcy s± pewni ¿e lisy miejskie s± bardziej nara¿one na negatywne dzia³anie ¶wierzbowca. Lisy wiejskie zazwyczaj ¿ywi± siê ¿ywymi ofiarami, dzikimi królikami (podstawowe witaminy i minera³y pochodz±ce z w±troby, serca), myszami polnymi, m³odymi sarnami. Zatem ofiarami ich nie tylko pada ¿ywa zdobycz, bogata w witaminy (g³ównie witaminê A odpowiedzialn± za prawid³owe dzia³anie skóry), ale i jest to zdobycz bez ¶rodków truj±cych. Lisy z miasta natomiast s± o wiele bardziej podatne na dzia³anie ¶wierzbowca, poniewa¿ w po¿ywieniu nie tylko brak witamin, ale i wystêpuje nadmiar zwi±zków truj±cych. Miejskie lisy ¿ywi± siê g³ównie odpadkami, resztkami z ludzkich domostw znajduj±cymi siê na ulicach, i z tego wypadku s± czêsto nara¿one na dzia³anie ¶wierzbowca. Skutkiem dzia³ania ¶wierzbu, jest nie tylko wyniszczenie organizmu, ale i os³abienie, czego skutkiem s± zaka¿enia bakteryjne, s³absza odporno¶æ na toksyny, czy nawet wirusy. Chore zwierzêta np. lisy lub kojoty mog± spowodowaæ zaka¿enie innych zwierz±t lub nawet ludzi. Na szczê¶cie jest wiele metod wyleczenia z tych mikroskopijnych paso¿ytów i choroba mo¿e byæ ³atwo zlikwidowana. (¬ródlo: Canine Mange)
Dzikie drapie¿niki s± zdolne do atakowania zwierz±t domowych, jednak s± to stworzenia nie¶mia³e i unikaj±ce cz³owieka. Wilki w Europie od ¶redniowiecza by³y uwa¿ane za wcielenie szatana. Od XIX wieku ustanowiono nagrodê za zabicie, chocia¿ jednego wilka. Uwa¿ano bynajmniej, ¿e te diabelskie zwierzê nie tylko atakuje krowy czy owce, ale i nie boi siê zaatakowaæ cz³owieka. Do dzisiaj nikt nie udowodni³, aby wilk zaatakowa³ cz³owieka bez sprowokowania. Wilk boi siê cz³owieka i nie zmieni± tego nawet jakie¶ zabobonne wierzenia. Inaczej przedstawia siê sytuacja z psami a tym bardziej tymi zdzicza³ymi. Zwierzêta te nie boj± siê cz³owieka, tote¿ chêtnie podkradaj± siê do gospodarstw i agresywnie atakuj± kozy, owce czy drób. Czêsto zostawiaj± niedojedzone, zmasakrowane ofiary. Gdy jest nadmiar pokarmu zostawiaj± zwierzêta pozbawione koñczyn czy oczu. Nasze domowe pupile staj± siê cz³onkami naszych rodzin, znaj± nasze nawyki i przystosowania. Gdy zdziczej± nauczone od cz³owieka zachowañ staj± siê bezwzglêdnymi kryminalistami. Tworz± stada jak dzikie psowate, na ogó³ posilaj± siê resztkami ze ¶mietnisk, wa³êsaj± siê po ulicach i polach i ¿ywi± siê padlin±, w tropikach tak¿e ludzk±. Zdzicza³e psy przystosowane do obcowania z cz³owiekiem uleg³y domestyfikacji i nie czuj± przed nim strachu. Tote¿ poplamiony krwi± zdzicza³y pies, okaleczony poprzez ci±g³e anarchiczne walki miêdzy innymi cz³onkami stada, w dodatku ze ¶wierzbem (jako czêsty efekt nadmiernej koncentracj paso¿ytów i psów zarazem) nieuciekaj±cy przed cz³owiekiem, który straci³ w³a¶nie kilka królików mo¿e siê wydaæ jako istota nie z tego ¶wiata. Rezusy, które w Indiach uwa¿ane s± za ¶wiête nie tylko napastuj± ludzi, ale w dodatku wszystko im wolno, nie zawahaj± siê tam zaatakowaæ kota i porwaæ jedzenie. W Indiach nauczone bezkarno¶ci, na Portokyko polubi³y polowania na inwentarz, nie z g³odu, ale z przyjemno¶ci. Zostawiali nietkniête, nienaruszone ofiary i przek³uwa³y im swymi k³ami szyjê a konkretnie têtnicê szyjn± doprowadzaj±c do wykrwawienia siê ofiary. Sta³y siê istnymi wampirami wysysaj±c po¿ywn± krew. W nocy, taki makak, który zostawi³ wykrwawionego królika z ranami na szyi, zacz±³ leniwie uciekaæ, mia³ zaplamiony pysk krwi± i jeszcze wystaj±ce k³y, uciekaj±c zaczyna³ jeszcze skakaæ na drzewo to ju¿ napewno wyda³ siê takiemu laikowi stworem z bajek i legend, istnym potworem który przychodzi w nocy i burzy harmoniê ¶wiata.
Chupacabra sta³a siê klasyczn± legend±. Kto¶ zobaczy³ chorego psa, który atakowa³ kozy lub drób na Portoryko i powsta³ mit, który rozwin±³ siê na ca³ym ¶wiecie. Wiele przypadków na przyk³ad okaz dziwego zwierzêcia w Chile by³ prawdopodobobnie chorym psem, który w wyniku jakiej¶ mutacji genetycznej by³ pozbawiony siekaczy. Byæ mo¿e by³ to równie¿ wynik jakiego¶ wypadku, który spowodowa³ zniekszta³cenia i móg³ nawet spowodowaæ ¶mieræ zwierzêcia. To, ¿e w³a¶ciciel posesji by³ zaniepokojony nie jest dziwne. Ale nie ka¿dy przypadek zwierzêcia, którego nie potrafimy zidentyfikowaæ musi byæ czym¶ rzeczywi¶cie nieznanym. Przyk³ad stworzenia z Elmendorf czy z Coleman z Teksasu potwierdzaj± regu³ê i wskazuj±, ¿e takie zjawisko jest powszechniejsze. Jedynie ok. 2-5 % takich przypadków mo¿e odnosiæ siê do prawdziwie nieznanych przypadków i tylko praktycznie jedynie na terenach nieodwiedzanych przez cz³owieka.
-By³em w Kongo i widzia³em dziwnego ssaka przypomina³ jak wymieszanie ma³py i kota. Zdajê sobie sprawê, ¿e to, co widzia³em mo¿e wzbudziæ powszechny sprzeciw, co do realno¶ci tego, co widzia³em i mo¿e byæ jedynie b³êdnym rozpoznaniem znanego ju¿ gatunku. ¦wiadom tego, ¿e nauka nie zna jeszcze takich kongijskich zwierz±t mo¿e to spowodowaæ, ¿e ca³± sprawê sobie zmy¶li³em. Ale ja jestem pewny tego, co widzia³em i wyruszam ponownie do Afryki na poszukiwania owego zwierzêcia-
65%, pradziwo¶ci stwierdzenia.
w tym:
-50%, ¿e jest to nowy, nieznany gatunek
-Widzia³em chupê i wygl±da³a tak jak o tym mówi± ludzie, wygl±da³a jak pies i nie mia³a ow³osienia. Atakowa³a króliki mojego s±siada. Chcia³em j± zastrzeliæ poniewa¿ jestem my¶liwym, ale nie uda³o mi siê tego zrobiæ-
90% prawdziwo¶ci stwierdzenia
w tym:
-2%, ¿e to nowy, nieznany gatunek

Chupacabra z Teksasu
Zatem dochodzimy do wniosku, ¿e ka¿de zwierzê, które wed³ug nas mo¿e byæ nieznanym psem, wcale takie nie musi byæ. Wszelkie bestie, o których donoszono ostatnimi laty by³y sklasyfikowane jako chupacabry, w wiêkszo¶ci okazywa³y siê psami lub chorymi lisami. Nieco rzadziej by³ to wybryk cz³owieka, rzadko by³y to inne zwierzêta. Bestia z Elmendorf by³a jedynie chorym kojotem, w którym ludzie widzieli okrutn± bestiê. Nie inaczej by³o ze stworem z Nikaragui, która równie¿ okaza³a siê psem z kolejnym zniekszta³ceniem. Bestie, które zginê³y na drogach Luizjany i Maine równie¿ nie by³y takie niezwyk³e. Pierwsze z nich ciemno ubarwione o zadziwiaj±co krótkim pysku, ma³ych uszach i gêsto ow³osionym ogonie zabite na ruchliwej autostradzie po badaniach DNA okaza³o siê oryginalnym kundlem. Drugie by³ jedynie jakim¶ psem podobnym do nowofunlandczyka. Co tydzieñ z ca³ego ¶wiata nap³ywaj± coraz to nowe doniesienie o wielu niewyt³umaczonych przypadkach dziwnie zniekszta³conych psach, chorych lisach czy kojotach, albo zwariowanych osobach które przebrane za mityczn± bestiê chcia³y podtrzymaæ jej ci±gle ¿yw± legendê. Wydaje mi siê, ¿e takie przypadki powinny zostaæ w³o¿one do weterynarii czy psychiatrii a nie do kryptozoologii. W koñcowym rozrachunku dochodzimy do wniosku, ¿e wiele przypadków mo¿na ³atwo i prosto wyt³umaczyæ, nawet ³atwiej ni¿ siê nam wydaje. To co teoretycznie jest dziwne, ma swoj± przyczynê w naturze nam znanej.
Uwa¿ajmy jednak i nie b±d¼my tacy pewni swoich racji, gdy¿ mo¿liwe ¿e, pewnego dnia jaki¶ osobliwy chupacabras znaleziony na le¶nej po³udniowoamerykañskiej drodze mo¿e okazaæ siê rzeczywi¶cie nowym gatunkiem...
Opracowa³: Caniche
Poniedzia³ek, 16.07.07