Kryptozoologia
 
Obecny czas: 01 Gru 2022, 03:26

Wszystkie czasy w strefie UTC






Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 54 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 08 Gru 2010, 18:21 
Nowa krew
Nowa krew

Rejestracja: 19 Lis 2010, 21:43
Posty: 5
Żyjące 60 milionów lat temu krokodyle mogły padać łupem węży. Prehistoryczne węże nie przypominały jednak tych współczesnych. Giganty osiągały wielkość autobusu, ważyły ponad tonę i były największymi, jakie pełzały po Ziemi .



Tu jest link:

http://www.swiatwezy.republika.pl/wezegiganty.htm


Czy jeszcze wieksze weze istnieja?


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 08 Gru 2010, 19:31 
Zaawansowany
Zaawansowany

Rejestracja: 20 Cze 2010, 18:55
Posty: 212
Miejscowość: Żywiec
Największy znany wąż to titanoboa do 15 metrów, raczej wątpliwe że gdziekolwiek żyją węże takich rozmiarów. W dzisiejszych czasach duże osobniki to 6-8 metrów, i raczej próżno szukać węża mającego 10m. lub więcej, choć niewykluczone że gdzieś w niezbadanym dotąd zakątku świata żyje sobie taka bestia...

_________________
... W morzu świec
Płynie łódź
Stoję w niej
Z grzechów mych
Napinam łuk
Strzelam w obłok...


KAT-Robak


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 08 Gru 2010, 19:59 
Początkujący
Początkujący
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Lis 2010, 18:17
Posty: 43
Na lądzie raczej nie , ale możliwe że po9dobne stworzenia mogą żyć w morzach.Lecz są to raczej ryby,bezkręgowce a nie gady!

_________________
Jeśli przyjmiesz do siebie zabiedzonego psa i sprawisz, że zacznie mu się dobrze powodzić - nie ugryzie cię. Na tym polega zasadnicza różnica między psem a człowiekiem”

- Mark Twain


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 10 Gru 2010, 13:26 
Nowa krew
Nowa krew

Rejestracja: 19 Lis 2010, 21:43
Posty: 5
Słyszałem pogłoski że Indianie złapali na ladzie 23m weża . Ale nie wiem czy to prawda czy kłamstwo. ::)


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 13 Gru 2010, 16:36 
Średnio zaawansowany
Średnio zaawansowany

Rejestracja: 19 Lip 2010, 17:15
Posty: 74
Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski
W jednym z odcinków "Tajemniczy Świat Artura Clarcka" były pokazywane zdjęcia wielkiego węża dostrzeżonego w Afryce. Według relacji pilota, który zrobił zdjęcia, gdy się zniżył, wąż uniósł głowę, o rozmiarach zbliżonych do końskiego łba.


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 14 Gru 2010, 10:00 
Zaawansowany
Zaawansowany

Rejestracja: 20 Cze 2010, 18:55
Posty: 212
Miejscowość: Żywiec
To niezły koleś, ja bym nie potrafił ocenić wielkości zwierzęcia pilotując samolot i z dość dużej odległości bo raczej wątpie aby leciał tuż nad łbem rzeczonej bestii..

_________________
... W morzu świec
Płynie łódź
Stoję w niej
Z grzechów mych
Napinam łuk
Strzelam w obłok...


KAT-Robak


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 16 Gru 2010, 19:09 
Średnio zaawansowany
Średnio zaawansowany

Rejestracja: 19 Lip 2010, 17:15
Posty: 74
Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski
I jeszcze zrobili mu zdjęcia. Co niektórzy tego węża identyfikują z rodzajem Gigantophis, szacowanym na 15 m długości, znalezionym w Fajum (Egipt, eocen).


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 28 Gru 2010, 09:40 
Nowa krew
Nowa krew

Rejestracja: 19 Lis 2010, 21:43
Posty: 5
A ktoś mi wyjaśni to że Indianie (jakieś plemie) złapali 23 metrowego weża . Czy jest możliwe że kilku ludzi sobie poradziło
z takim gigantem?


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 28 Gru 2010, 09:48 
Początkujący
Początkujący
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Gru 2010, 08:13
Posty: 10
jakby rzeczywiście był taki duży to jest też dość silny i kilku ludzi by sobie z nim nie poradziło


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 28 Gru 2010, 09:56 
Doświadczony
Doświadczony
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2010, 14:43
Posty: 752
Mogli by sobie poradzić gdyby go zaskoczyli np. we śnie.

_________________
Image


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 28 Gru 2010, 21:12 
Zaawansowany
Zaawansowany

Rejestracja: 18 Lip 2008, 08:14
Posty: 252
chym, rozumiem najedzonego, dopiero co po posiłku lub w zimne dni kiedy zwalniają się u ich procesy życiowe....a jak zaskoczyć węża we śnie????..jeszcze tego nie słyszałem, prosiłbym o wytłumaczenie, bo nie mam bladego pojęcia:))))


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 04 Sty 2011, 14:00 
Początkujący
Początkujący

Rejestracja: 17 Cze 2008, 13:23
Posty: 40
Wąż śpi , oni wpadają ,wąż obudził się , zerwał i uderzył się głową w pułap.Był nieprzytomny to go złapali.


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 05 Sty 2011, 19:48 
Zaawansowany
Zaawansowany

Rejestracja: 18 Lip 2008, 08:14
Posty: 252
ale po czym poznać że wąż śpi....?:) Jeśli jest najedzony...nie marnuje energii na ruch, jeśli jest spokojny i najedzony..nawet nie wytyka języka w celu kontroli otoczenia..no i nie zamyka oczu..to po czym poznać, że teraz akurat śpi. Jednym słowem zaskoczyć węża we śnie, chylę czoła przed takim mistrzem:)


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 05 Sty 2011, 22:24 
Zaawansowany
Zaawansowany
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Lis 2009, 19:02
Posty: 266
Miejscowość: Bielsko-Biała
Jak spotkasz kiedyś węża i usłyszysz chrapanie, to z dużym prawdopodobieństwem możesz przyjąć, że śpi^^


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 07 Sty 2011, 14:03 
Nowa krew
Nowa krew
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Sty 2011, 22:14
Posty: 8
Miejscowość: Twierdza Wrocław/RSG
Sebaaa napisał(a):
Słyszałem pogłoski że Indianie złapali na ladzie 23m weża . Ale nie wiem czy to prawda czy kłamstwo. ::)

Mhm, też coś mi się obiło o uszy, ale brak na to dowodów.

Próbowałem się czegokolwiek dowiedzieć na temat snu u węży. Otóż; sen, jako zjawisko spowolnienia rytmu serca, zamknięcie oczu itp u nich nie występuje. Zamykać oczu nie mogą... bo nie posiadają powiek. Zwolnienie wszystkich procesów życiowych następuje u nich w wielu sytuacjach - np kiedy są najedzone albo gdy jest zimno... jak również w dwóch interesujących nas przypadkach - podczas hibernacji (tego nie jestem pewien, ale wygląda na to, że występuje ona o węży żyjących w klimatach zimniejszych - podczas zimy), jak również podczas wylinki, czyli zwykłego zmieniania skóry. W ostatnim przypadku jest to proces występujący u wszystkich węży i wygląda mniej więcej (bo to też zależy od miejsca, gatunku itp) tak; wąż zaszywa się na kilka dni w sobie wiadomym miejscu, czeka... po czym zrzuca starą skórę, wypełzając z niej. Niektóre gatunki pożerają też swoją wylinkę.
Ale o to - mniejsza. Ważniejsze jest to, że przez te kilka dni pozostaje w stanie hmm... czegoś na kształt hibernacji, a może raczej letargu. Jest prawdopodobnie świadom tego co się dzieje, ale pozostaje bierny. Więc jeśli ktoś miałby już jakiegoś węża zaskakiwać to tylko w tych dwóch przypadkach - hibernacji i wylinki. Aczkolwiek, jeśli jest to np Anakonda, żyjąca w ciepłym klimacie, gdzie nie musi hibernować - to będzie trzeba czekać na wylinkę, a tu dochodzi jeszcze problem znalezienia węża... no i unieszkodliwienia go. Bo niewiele osób wie, że przecięcie skóry dorosłej anakondy (o olbrzymach nie mówiąc) może być dużym problemem. Alternatywnym sposobem jest zbudowanie pułapki. Jakiejś.

_________________
"Bestia najgorsza zna trochę litości. Ja nie jestem bestią, więc jej nie znam."
W. Shakespeare


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 07 Sty 2011, 17:32 
Doświadczony
Doświadczony
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2010, 14:43
Posty: 752
A może w nocy.
W Nocy jest zimno, wąż jest powolny. Pięciu Chłopa się na niego rzuca pakuje do wora i tyle filozofii.

_________________
Image


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 08 Sty 2011, 08:52 
Początkujący
Początkujący
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Lis 2010, 09:41
Posty: 18
pakuje do wora 23 metrowego węża ?


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 08 Sty 2011, 10:18 
Doświadczony
Doświadczony
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2010, 14:43
Posty: 752
Gorvis napisał(a):
pakuje do wora 23 metrowego węża ?

Takiego dużego wora.

_________________
Image


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 08 Sty 2011, 19:10 
Zaawansowany
Zaawansowany

Rejestracja: 18 Lip 2008, 08:14
Posty: 252
z prostej przyczyny przed wylinką i w jej trakcie wąż jest bardzo agresywny


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 08 Sty 2011, 20:46 
Nowa krew
Nowa krew
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Sty 2011, 22:14
Posty: 8
Miejscowość: Twierdza Wrocław/RSG
MarcinK napisał(a):
A może w nocy.
W Nocy jest zimno, wąż jest powolny. Pięciu Chłopa się na niego rzuca pakuje do wora i tyle filozofii.

Czy ktokolwiek zdaje sobie tutaj sprawę, że bydle mierzące 23 metry, mające obwód małego drzewa, ma siłę pociągową przynajmniej dwukonnego zaprzęgu? To nie jest zaskroniec, czy inna sznurówka, która zabijesz szpadlem, tylko monstrum, które z "pięciu chłopa" się po prostu otrząśnie. Był taki przypadek, opowiadał o tym bodaj któryś survivalowiec na Discovery, że żeby zabić anakondę (ot, taką o sobie 5-6 metrową) trzeba w nią było wpakować pół magazynka z kałasza, a to i tak tylko dlatego, że była unieruchomiona. Jak dla mnie, do złapania 23 metrowego węża potrzeba całego plutonu wojska. Przynajmniej jednego, dobrze wyposażonego.

Co jeszcze... nocne węże też istnieją. Wiem, wydaje się to cokolwiek dziwne, ale ostatnio widziałem nawet program im poświęcony (z całą pewnością było to na AP, ale tytuł jakoś nie zapadł mi w pamięć - coś z najgroźniejszymi zwierzętami świata i w roli głównej grał jakiś grzechotnik). Oczywiście największe węże typu anakonda są najbardziej aktywne w ciągu dnia.

keron napisał(a):
z prostej przyczyny przed wylinką i w jej trakcie wąż jest bardzo agresywny

Nie żebym miał węża w domu, ale z tego co wyczytałem, to PO wylince wąż może być agresywny. Z głodu.

_________________
"Bestia najgorsza zna trochę litości. Ja nie jestem bestią, więc jej nie znam."
W. Shakespeare


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 09 Sty 2011, 19:05 
Zaawansowany
Zaawansowany

Rejestracja: 18 Lip 2008, 08:14
Posty: 252
przed wylinką jest bardzo agresywny. Skóra którą ma zrzucić lub zrzuca traci swoją przejrzystość. Wylinka to skóra zrzucona praktycznie z całego ciała, więc i z oczu. Z tego powodu wąż w danym momencie jest praktycznie ślepy i bardzo rozdrażniony. Praktycznie gdy wyczuje jakikolwiek ruch w swoim pobliży kąsa na ślepo, uderzając raz po razie.


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 10 Sty 2011, 14:46 
Doświadczony
Doświadczony
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2010, 14:43
Posty: 752
Jak jest ślepy, to można w jego głowę rzucić kamień, wąż traci przytomność, związuje mu się szczęki sznurkiem i potem zabiera.

_________________
Image


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 10 Sty 2011, 15:46 
Średnio zaawansowany
Średnio zaawansowany
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Cze 2010, 11:50
Posty: 61
Miejscowość: Katowice
Cytuj:
Jak jest ślepy, to można w jego głowę rzucić kamień, wąż traci przytomność, związuje mu się szczęki sznurkiem i potem zabiera.


W takim razie jeśli uważasz że to takie łatwe to zrób tak:
Znajdz ponad 20 metrowego węża podejdź do niego i je***j go kamieniem w głowę a następnie zapakuj do wora ahai nie zapomnij tego nakręcić .


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 10 Sty 2011, 16:05 
Doświadczony
Doświadczony
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2010, 14:43
Posty: 752
Po co do worka jak jest nieprzytomny to związujemy mu szczękę, drugi koniec do fury i jedziesz.

_________________
Image


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 10 Sty 2011, 16:10 
Początkujący
Początkujący
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Lis 2010, 09:41
Posty: 18
w takiego kolosa to trzeba by było głazem rzucić żeby go ogłuszyć


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 10 Sty 2011, 16:23 
Doświadczony
Doświadczony
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2010, 14:43
Posty: 752
Gorvis napisał(a):
w takiego kolosa to trzeba by było głazem rzucić żeby go ogłuszyć

Jak ten wąż leży u podnóża góry to można z tej góry stoczyć potężny głaz, który pier**lnie w łeb węża a ten zdechnie.

_________________
Image


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 10 Sty 2011, 17:22 
Średnio zaawansowany
Średnio zaawansowany
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Cze 2010, 11:50
Posty: 61
Miejscowość: Katowice
Cytuj:
Jak ten wąż leży u podnóża góry to można z tej góry stoczyć potężny głaz, który pier**lnie w łeb węża a ten zdechnie.


Tak z pewnością wąż specjalnie ustawi Ci się pod górą żebyś mógł w niego wolnąć wielkim głazem ...


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 10 Sty 2011, 17:59 
Początkujący
Początkujący
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Lis 2010, 09:41
Posty: 18
a może będzie leżał na łące gdzie nie ma kamieni i co wtedy?


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 10 Sty 2011, 19:48 
Zaawansowany
Zaawansowany

Rejestracja: 18 Lip 2008, 08:14
Posty: 252
chyba ta rozmowa jest całkowicie pozbawiona sensu..wyłączam się i życzę udanej konwersacji:)


 Profil 
 
 Temat postu: Re: Czy wielkie weze jeszcze istnieja?
PostWysłany: 24 Sty 2011, 20:14 
Początkujący
Początkujący

Rejestracja: 22 Sty 2011, 17:39
Posty: 21
"Na brzegu rzeki Rio Negro urzędnicy z brazylijsko-kolumbijskiego komitetu granicznego w 1933 zabili z karabinu maszyno9wego 30 metrowego węża o średnicy 60 cm. Ważył 2 tony. 4 mężczyzn nie mogło unieść jego głowy". Bernard Heuvelmans: On the Track of Unknown Animals, s. 352.

Co wy na to ; )?

Co do zabicia 23 metrowego węża przez Indian. Mym zdaniem jest to całkiem możliwe, gdy przyjmuję się strategię atakowania niezabezpieczonych skórą części ciała węża. Skoro wąż podczas zmiany skóry kąsa wszystko dookoła, to nie powinno być problemu zaatakować go w tym czasie - w stronę podniebienia - naostrzonym patyczkiem. Przy odrobinie szczęścia powinno udać się skaleczyć węża ; )

Ponadto: "40 metrowy boa, średnica około 4,5 metra widziany w Peru." Reuters News Service, 20.08.1997
Image


 Profil 
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz [ 54 posty(ów) ] Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:



cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group